NALEŚNIKI DYNIOWE Z JABŁKAMI

 

Uwielbiam naleśniki, które są wdzięczną potrawą do eksperymentowania. Najważniejsze, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany, a reszta w zasadzie jest dowolna. Mleko, piwo,  gazowana woda mineralna, na sztywno ubita piana z białek. Nigdy do końca też nie przewidzimy, jaki będzie końcowy efekt naszych działań.

 

Tym razem postanowiłam zaszaleć i usmażyłam naleśniki dyniowe z jabłkami. Była to pełnia improwizacja, ale rodzinie wyjątkowo zasmakowały.

 

Do ciasta wykorzystałam białka, które zostały mi od ciasta drożdżowego. W sumie ubiłam pianę z ośmiu białek. Trzy żółtka utarłam z dwoma łyżkami cukru, dodałam przecier z dyni (około dwóch filiżanek), mąkę, mleko, sól. Po dokładnym połączeniu składników delikatnie wymieszałam ciasto z pianą z białek. Dopiero wtedy można sprawdzić gęstość ciasta. Gdy jest zbyt gęste, należy dolać mleka lub wody.

 

Gdy rozgrzewała mi się patelnia do naleśników, obrałam kilka antonówek, pokroiłam
w cienkie plasterki i skropiłam sokiem z cytryny.

 

Po wylaniu ciasta na patelnię, układałam plasterki jabłek. Potem należało już tylko umiejętnie przerzucić placek na drugą stronę i usmażyć na rumiano. Idealne danie na niedzielną kolację. Polecam!blog nalesniki

Naleśnikowe impresje


Moja przygoda z gotowaniem rozpoczęła się od naleśników. Jako dziecko najchętniej jadałam na śniadanie placki. Musiały być koniecznie z powidłami śliwkowymi. Może nie było to rozwiązanie najzdrowsze, ale do tej pory ich smak kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem. W wieku dziewięciu lat po raz pierwszy spróbowałam swych sił. Nie spaliłam domu, nie zrujnowałam kuchni i co najważniejsze – można je było zjeść. Od tego wydarzenia minęło już trochę czasu. Teraz smażę zupełnie inne naleśniki. Najsmaczniejsze są z dodatkiem piwa
i z farszem brokułowym.

Ciasto naleśnikowe musi mieć konsystencję śmietany. Nie może być za rzadkie, a z gęstego wyjdą nam grube i twarde placki. Najpierw mikserem ubijam 3 – 4 jajka, wlewam puszkę piwa, dodaję mleko, sól, najlepsza jest z Ciechocinka, warzona metodą tradycyjną,
i stopniową dosypuję mąkę. Na patelnię do naleśników wlewam odrobinę oleju, czekam aż osiągnie odpowiednią temperaturę i zaczynam smażyć naleśniki.

Farsz można przygotować wcześniej. Brokuły dzielę na różyczki, myję i gotuję w wodzie
z dodatkiem soli, cukru i odrobiny masła. Po ugotowaniu odcedzam i rozdrabniam za pomocą blendera. Gotowaną szynkę kroję w drobną kosteczkę, a żółty ser ścieram na tarce. Składniki łączę i doprawiam kolorowym pieprzem.

Na każdy placek nakładam farsz i zwijam w rulon. Smaruję formę do zapiekania olejem, układam naleśniki i polewam domowym keczupem. Można użyć gotowego lub sosu pomidorowego z dodatkiem ziół prowansalskich. Zapiekam w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Po 15 – 20 minutach potrawa jest gotowa.

Smacznego!