Wegetariański smalczyk z fasoli II

Zostałam ambasadorką kampanii Optima Cardio Potas+. Nie byłabym sobą, gdybym nie wymyśliła czegoś smacznego z dodatkiem testowanego produktu. Margaryna ta zawiera sterole roślinne, które skutecznie obniżają poziom cholesterolu. Ponadto ma w swoim składzie potas. On z kolei pomaga w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi. Stąd pomysł, by wykorzystać Optimę Cardio Potas +  do przygotowania wegetariańskiego smalczyku z fasoli. Najlepiej smakuje na tostach z domowego chleba. Przepis również znajdziecie na moim blogu. To idealne śniadanie dla ludzi, którzy chcą się zdrowo odżywiać.

 

OPTIMA BLOG

 

Składniki:

 

1 szklanka fasoli

4 jabłka

4 – 5 łyżek margaryny funkcjonalnej Optima Cardio Potas+

pieprz młotkowany z kolendrą

papryka

majeranek

sól himalajska

cukier trzcinowy

 

Fasolę myję i zalewam na noc zimną wodą. Następnego dnia w tej samej wodzie doprowadzam do wrzenia, chwilę gotuję i odlewam wodę. Ten zabieg pozbawia fasolę właściwości wzdymających, zalewam wrzątkiem i gotuję do miękkości. Jabłka obieram, kroję na ćwiartki i smażę na margarynie funkcjonalnej z dodatkiem papryki i szczypty cukru. Fasolę miksuję blenderem, dodaję jabłka i doprawiam do smaku. Smalczyk schładzam w lodówce.

 

#OptimaCardioPotasPlus #OptymalneWybory

 

Najprostsza szarlotka II

Dziś kolejny przepis na szarlotkę – równie smaczną i aromatyczną.

 

konkurs blog

 

Składniki:

 

6 jajek

3 szklanki maki pszennej

1 szklanka cukru

1 duży budyń śmietankowy Delecty

2 łyżeczki proszku do pieczenia Delecty

mały kieliszek rumu

kubeczek śmietanki 12 proc. 200 g

1 szklanka oleju

0,5 kg lub więcej  jabłek

 

Wykonanie:

 

Białka oddzielam od żółtek i ubijam na sztywną pianę, następnie dodaję cukier  i dalej ubijam, a potem żółtka i ponownie ubijam. Wlewam olej i śmietankę, wsypuję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i budyniem. Starannie mieszam wszystkie składniki i dodaję kieliszek rumu. Blachę dokładnie smaruję smalcem i wysypuję tartą bułką. Wylewam ciasto i dość gęsto układam jabłka pokrojone w ósemki. Piekę przeszło godzinę w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Ciasto musi się ładnie przypiec.

Najprostsza szarlotka

 

 

Dziś zaprezentuję najprostszy z możliwych przepisów na szarlotkę. Powstał w myśl zasady, że potrzeba jest matką wynalazków. Ostatnio zepsuł mi się piekarnik i musiałam przeprosić stary prodiż. To urządzenie jest tylko trochę ode mnie młodsze, ale dobrze się trzyma!

BLOG szarlotka

 

Składniki:

 

6 jajek

3 szklanki maki pszennej

1 szklanka cukru

1 budyń śmietankowy lub waniliowy

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki domowego cukru waniliowego

mały kieliszek rumu

mały jogurt naturalny

1 szklanka oleju

 

Wykonanie:

 

Białka oddzielam od żółtek i ubijam na sztywną pianę, następnie dodaję cukier z cukrem waniliowym i dalej ubijam, a potem żółtka i ponownie ubijam. Wlewam olej i jogurt, wsypuję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i budyniem. Starannie mieszam wszystkie składniki i dodaję kieliszek rumu. Prodiż dokładnie smaruję smalcem i wysypuję tartą bułką. Wylewam ciasto i dość gęsto układam jabłka pokrojone w ósemki. Piekę przeszło godzinę. Ciasto musi się ładnie przypiec. Smakuje rewelacyjnie!

Deser jabłkowy

Dziś zaproponuję deser jabłkowy, który jest wyjątkowo prosty w przygotowaniu. Obieramy 2,5 kg jabłek, kroimy w ósemki i przekładamy do garnka z grubym dnem. Podlewamy wodą i gotujemy pod przykryciem do miękkości. Trzy łyżki żelatyny zalewamy zimną wodą i odstawiamy do napęcznienia. Dwie galaretki o smaku pomarańczowym rozpuszczamy 0,5 litrze gorącej wody i dokładnie mieszamy. Do gorących jabłek dodajemy żelatynę, lekko jeszcze podgrzewamy, aby się ładnie rozpuściła. Następnie wlewamy galaretkę i wszystko traktujemy blenderem. Przelewamy do pucharków. Po wystudzeniu wstawiamy do lodówki i czekamy aż deser stężeje. Podaję go z wiśniami STOVIT, które są kwintesencją tego, co w tych owocach najlepsze. I co najważniejsze, w STOVICIE jest naprawdę mało cukru. Gorąco polecam.    #NaturalnieOwocowe #StovitBLOG

Śledziki jabłkowe

Dziś podzielę się swoim najnowszym kulinarnym odkryciem, którym są śledzie w sosie jabłkowo – pomidorowym. Są wyjątkowo łagodne i bardzo smaczne.

 

sledziki BLOG

Solone płaty śledziowe myję i zalewam wodą. Najlepiej zostawić je na noc. Wtedy mamy pewność, że nie będą za słone. Filety śledziowe osuszam papierowym ręcznikiem. Ja zawsze po wyjęciu z wody układam je na sicie, a potem dopiero osuszam. Kroję na dzwonka i układam w słoju – warstwa śledzi i wystudzony sos, który wychodzi bardzo gęsty. Trzeba pamiętać, żeby stanowił ostatnią wartswę. Wstawiam do lodówki, w której w spokoju powinny spędzić przynajmniej dwa dni.

Jabłka obieram, kroję w ósemki i smażę na oleju. Dodaję sok z cytryny, koncentrat pomidorowy, łyżeczkę pasty oliwkowej i niewielką ilość syropu z granatów (dostępne w sklepie tureckim), majeranek i świeżo mielony kolorowy pieprz. Na koniec doprawiam cukrem. Przykrywam pokrywką i duszę kilka minut na małym ogniu.

Smacznego!

PLACEK AMERYKAŃSKI

Placek amerykański piekę od ponad  … 20 lat. Wiem, że brzmi to strasznie, ale tak to już jest. Lata biegną, a nam się młodość wydłuża wraz z upływającym czasem. Po zdanej maturze, kiedy miałam najdłuższe i w sumie najfajniejsze wakacje w życiu, wpadła mi w ręce niepozorna książeczka z serii „Biblioteczka Poradnika Domowego”. Nosiła ona tytuł „Przepisy Czytelników – Zima”. U progu jesieni tytuł wcale mnie nie zniechęcił. Zaczęłam wypróbowywać kolejne receptury aż wreszcie rozpoczął się sezon na orzechy.

 

Jestem szczęściarą, bo na moim podwórku rośnie przepiękny orzech włoski. Wtedy postanowiłam upiec placek amerykański. Efekt końcowy wart jest tłuczenia i obierania orzechów.

 

Składniki:

 

5 jaj

4,5 szklanki mąki

2 szklanki cukru

cukier waniliowy

1,5 szklanki oleju

2 łyżeczki cynamonu

2 łyżeczki kakao, można dać więcej

2 łyżeczki sody oczyszczonej

2 kg jabłek (antonówki lub renety)

1 szklanka łuskanych orzechów włoskich

1 szklanka rodzynek

 

Jajka utrzeć z cukrem, dodawać stopniowo olej i dalej ucierać. Następnie wsypać mąkę z sypkimi dodatkami i zmienić końcówki miksera na hakowe. Starannie utrzeć, dodać bakalie i pokrojone w kostkę obrane jabłka. Wymieszać drewnianą łyżką i wyłożyć na blachę wysmarowaną tłuszczem i wysypaną tartą bułką. Piec ponad godzinę w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Po lekkim przestudzeniu ciasto posypać cukrem pudrem. Ciasto jest przepyszne.

B blog

ARONIA DO MIĘSA

Aronię do mięsa przygotowuję według przepisy Ewy Aszkiewicz, która jest autorką rewelacyjnych książek kucharskich. Jej „Kuchnię polską. 1001 przepisów” od kilku lat mam zawsze pod ręką. W ogóle uwielbiam czytać książki kucharskie, które działają kojąco na moje nerwy.

 

Ten wyjątkowo smaczny dodatek do mięsa przygotowuje się z takiej samej ilości aronii, gruszek i jabłek. Na trzy kilogramy owoców potrzebujemy kilogram cukru.

 

W moim przypadku sytuacja z proporcjami przedstawia się w ten sposób, że najwięcej daję jabłek, a najmniej aronii. Wynika to z zasobności mojego sadu.

Owoce aronii zalewam wrzątkiem i odstawiam na dwie godziny. Po tym czasie odcedzam. Z cukru i szklanki wody gotuję syrop. Używam porządnego dużego garnka z grubym dnem. Najpierw wrzucam obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w ósemki gruszki,
a potem przygotowane w ten sam sposób jabłka. Gdy owoce staną się szkliste dodaję aronię. Cały czas mieszam i czekam aż zawartość garnka zacznie wrzeć. Wtedy odstawiam do następnego dnia. Jeszcze raz doprowadzam do wrzenia i dosmażam. Cały czas mieszam, aby nie przypalić. Przekładam do małych słoiczków i dla pewności pasteryzuję.

Smacznego!

aroniaaaa

NALEŚNIKI DYNIOWE Z JABŁKAMI

 

Uwielbiam naleśniki, które są wdzięczną potrawą do eksperymentowania. Najważniejsze, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany, a reszta w zasadzie jest dowolna. Mleko, piwo,  gazowana woda mineralna, na sztywno ubita piana z białek. Nigdy do końca też nie przewidzimy, jaki będzie końcowy efekt naszych działań.

 

Tym razem postanowiłam zaszaleć i usmażyłam naleśniki dyniowe z jabłkami. Była to pełnia improwizacja, ale rodzinie wyjątkowo zasmakowały.

 

Do ciasta wykorzystałam białka, które zostały mi od ciasta drożdżowego. W sumie ubiłam pianę z ośmiu białek. Trzy żółtka utarłam z dwoma łyżkami cukru, dodałam przecier z dyni (około dwóch filiżanek), mąkę, mleko, sól. Po dokładnym połączeniu składników delikatnie wymieszałam ciasto z pianą z białek. Dopiero wtedy można sprawdzić gęstość ciasta. Gdy jest zbyt gęste, należy dolać mleka lub wody.

 

Gdy rozgrzewała mi się patelnia do naleśników, obrałam kilka antonówek, pokroiłam
w cienkie plasterki i skropiłam sokiem z cytryny.

 

Po wylaniu ciasta na patelnię, układałam plasterki jabłek. Potem należało już tylko umiejętnie przerzucić placek na drugą stronę i usmażyć na rumiano. Idealne danie na niedzielną kolację. Polecam!blog nalesniki