ARONIA DO MIĘSA

Aronię do mięsa przygotowuję według przepisy Ewy Aszkiewicz, która jest autorką rewelacyjnych książek kucharskich. Jej „Kuchnię polską. 1001 przepisów” od kilku lat mam zawsze pod ręką. W ogóle uwielbiam czytać książki kucharskie, które działają kojąco na moje nerwy.

 

Ten wyjątkowo smaczny dodatek do mięsa przygotowuje się z takiej samej ilości aronii, gruszek i jabłek. Na trzy kilogramy owoców potrzebujemy kilogram cukru.

 

W moim przypadku sytuacja z proporcjami przedstawia się w ten sposób, że najwięcej daję jabłek, a najmniej aronii. Wynika to z zasobności mojego sadu.

Owoce aronii zalewam wrzątkiem i odstawiam na dwie godziny. Po tym czasie odcedzam. Z cukru i szklanki wody gotuję syrop. Używam porządnego dużego garnka z grubym dnem. Najpierw wrzucam obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w ósemki gruszki,
a potem przygotowane w ten sam sposób jabłka. Gdy owoce staną się szkliste dodaję aronię. Cały czas mieszam i czekam aż zawartość garnka zacznie wrzeć. Wtedy odstawiam do następnego dnia. Jeszcze raz doprowadzam do wrzenia i dosmażam. Cały czas mieszam, aby nie przypalić. Przekładam do małych słoiczków i dla pewności pasteryzuję.

Smacznego!

aroniaaaa