Pieczone pączki zamiast smażonych

Nie wyobrażam sobie karnawału bez pączków. jednak te tradycyjne, smażone w głębokim tłuszczu, są prawdziwym wyzwaniem dla naszej wątroby. Dziś zaproponuję wersję o wiele zdrowszą, a równie smaczną. Będą to pączki pieczone w foremkach do muffinek.

 

Blog

Składniki:

1 kg mąki typ 500

1 szklanka cukru, uzupełniona cukrem waniliowym

1/2 kostki masła

drożdże do słodkich wypieków 100 g

śmietanka kremówka 200 g

8 żółtek

0,5 lita mleka

skórka otarta z jednej cytryny

kieliszek rumu

szczypta soli

powidła śliwkowe

smalec do wysmarowania foremek

36 sztuk foremek do babeczek lub muffinek

1 jajko

 

Wykonanie

 

Pokruszone drożdże zasypuję 2- 3 łyżkami cukru, dodaję tyle samo mąki i szklankę ciepłego mleka. Odstawiam w ciepłe miejsce, żeby wyrosły. W tym czasie  przesiewam mąkę, mieszam z odrobiną soli. Żółtka ubijam z cukrem na puch, ja zawsze używam domowego cukru waniliowego. Wystarczy laskę wanilii rozciąć i zasypać w słoiczku zwykłym cukrem. Po kilku dniach mam rewelacyjny cukier waniliowy! Do żółtek dodaję śmietankę i jeszcze chwilę ubijam. Masło rozpuszczam w kąpieli wodnej.

Wyrośnięty zaczyn dodaję do mąki, ubite żółtka i zaczynam wyrabiać. Ciasto musi być luźne. W miarę potrzeby dolewam trochę ciepłego mleka. Pod koniec wyrabiania dodaje rum i roztopione masło. Po wyrobieniu odstawiam w ciepłe miejsce, przykrywam ściereczką i czekam aż pięknie wyrośnie.

Każdą foremkę starannie smaruję smalcem. Z ciasta formuję małe placuszki, na środek nakładam powidła śliwkowe i formuję pączka. Przekładam do foremki. Złączenie musi być na spodzie. Foremki ustawiam na tradycyjnej blasze, które są w wyposażeniu każdego piekarnika. Gdy pączki ładnie podrosną, smaruję je rozkłóconym jajkiem i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza. Pieką się około 20 minut i wstawiam kolejną partię. Pączusie wyjmuję z foremek na kratkę, aby odparowały. jeszcze lekko ciepłe pudruję cukrem pudrem. Smacznego!

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.