Jesienne śledziki

Dziś zaproponuję rewelacyjne śledziki w zalewie pomidorowo – korzennej. Przygotowuję je bez odrobiny octu, co jest istotne dla wszystkich „wrzodowców”.

Solone płaty śledziowe myję i zalewam wodą. Najlepiej zostawić je na noc. Wtedy mamy pewność, że nie będą za słone.

Składniki zalewy ustalam „na oko” – inaczej nie potrafię.

Dwie pokrojone w piórka cebule gotuję w wodzie do miękkości. Następnie miksuję je blenderem, dodaję liść laurowy, ziele angielskie, grubo mielony pieprz, średniej wielkości koncentrat pomidorowy, olej słonecznikowy i gotuję na małym ogniu przez kilka minut. Pod koniec gotowania wrzucam opłukane i osączone rodzynki. Następnie zalewę doprawiam sokiem z cytryny, syropem z owoców granatu, odrobiną cukru, łyżeczką miodu pszczelego i ewentualnie solą. Najlepsza jest himalajska.

Filety śledziowe osuszam papierowym ręcznikiem. Ja zawsze po wyjęciu z wody układam je na sicie, a potem dopiero osuszam. Kroję na dzwonka i układam w słoju. Zalewam wystudzoną zalewą i wstawiam do lodówki. Następnego dnia są gotowe. Smacznego!   sledziki

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.