Naleśnikowe impresje


Moja przygoda z gotowaniem rozpoczęła się od naleśników. Jako dziecko najchętniej jadałam na śniadanie placki. Musiały być koniecznie z powidłami śliwkowymi. Może nie było to rozwiązanie najzdrowsze, ale do tej pory ich smak kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem. W wieku dziewięciu lat po raz pierwszy spróbowałam swych sił. Nie spaliłam domu, nie zrujnowałam kuchni i co najważniejsze – można je było zjeść. Od tego wydarzenia minęło już trochę czasu. Teraz smażę zupełnie inne naleśniki. Najsmaczniejsze są z dodatkiem piwa
i z farszem brokułowym.

Ciasto naleśnikowe musi mieć konsystencję śmietany. Nie może być za rzadkie, a z gęstego wyjdą nam grube i twarde placki. Najpierw mikserem ubijam 3 – 4 jajka, wlewam puszkę piwa, dodaję mleko, sól, najlepsza jest z Ciechocinka, warzona metodą tradycyjną,
i stopniową dosypuję mąkę. Na patelnię do naleśników wlewam odrobinę oleju, czekam aż osiągnie odpowiednią temperaturę i zaczynam smażyć naleśniki.

Farsz można przygotować wcześniej. Brokuły dzielę na różyczki, myję i gotuję w wodzie
z dodatkiem soli, cukru i odrobiny masła. Po ugotowaniu odcedzam i rozdrabniam za pomocą blendera. Gotowaną szynkę kroję w drobną kosteczkę, a żółty ser ścieram na tarce. Składniki łączę i doprawiam kolorowym pieprzem.

Na każdy placek nakładam farsz i zwijam w rulon. Smaruję formę do zapiekania olejem, układam naleśniki i polewam domowym keczupem. Można użyć gotowego lub sosu pomidorowego z dodatkiem ziół prowansalskich. Zapiekam w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Po 15 – 20 minutach potrawa jest gotowa.

Smacznego!

4 Komentarze

  1. A ja właśnie szukałam inspiracji na obiadki na przyszły tydzień… naleśniki to super pomysł… pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki:)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.